Walentynki z dzieckiem

freehdwalls.net

Z czym większości z Nas kojarzy się luty? Oczywiście, że z WALENTYNKAMI. Ostatnio zaglądałam w kalendarz i zauważyłam, że w tym roku walentynki wypadają w sobotę. Tak, więc można zaplanować coś na cały dzień, wieczór, noc… i niedzielny poranek. STOP

W moich planach walentynkowych muszę uwzględnić dziecko (Owoc Naszej Miłości) i suczkę (brak słów, aby ją opisać). Aby mój plan spełnił się choćby w kilkunastu procentach muszę był spełnione dwa warunki.

1. dziecko musi być zdrowe (w naszym przypadku nie spędzamy czasu w szpitalu),

2. musi być śnieg i mróz

Oba warunki nie są zależne ode mnie, po prostu liczę na odrobinę szczęścia. Jeżeli te dwa warunki zostaną spełnione, nasz walentynkowy dzień będzie wyglądał następująco. Pobudka z samego rana i szybkie smaczne śniadanie. Po śniadaniu mąż pakuje sprzęt snowboardowy do samochodu (mam nadzieję, że zmieścimy się w spodnie bo ostatni raz na deskach byliśmy przed ciążą), a ja podrzucam Kubę cioci Gosi :).

Na deskach pojeździmy kilka godzin, ja pewnie krócej od męża, ale z przyjemnością poczekam na niego pijąc grzane winko. Wracając do domu odbierzemy Kubę i wieczór walentynkowy spędzimy z dzieckiem. Ugotujemy pyszną kolację, ale nie zjemy jej przy świecach, bo Kuba na to nie pozwoli. Nasz synek ma silna potrzebę zdmuchiwania świeczek. Filmu też nie obejrzymy, bo zawsze ciężko nam jest coś wybrać (chyba, że Wy macie jakieś propozycje, od razu napiszę, że komedie romantyczne odpadają). Pewni skończy się na tym, że obejrzymy odcinek serialu Gra o tron jedyny jaki mój mąż toleruje.

Tak, więc to jest mój pomysł na walentynki z dzieckiem. Bez prezentów, romantycznych kolacji itp. po prostu w tym dniu będziemy razem i będziemy robić to co lubimy.

źródło zdjęcia: freehdwalls.net

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o

wpDiscuz