McDonalds to nie tylko kurczakoburgery…

McDonalds Essen

Kiedyś bardzo, bardzo dawno temu,

w czasach studenckich,

kiedy moje życie było beztroskie,

a największym zmartwieniem było to,

aby nie zaspać na wykład, 

moje myślenie było całkowicie inne.

W czasach studenckich najczęściej odwiedzaną przeze mnie restauracją był McDonalds. Dlaczego? Po pierwsze znajdował się niedaleko akademika, po drugie był czynny całą dobę, po trzecie wracając w nocy z imprezy w kieszeni zostawało niewiele, ale 3 zł starczało na kurczakoburgera.

To właśnie w tamtych czasach, pierwszy raz zwróciłam uwagę na małe skrzyneczki leżące obok kasy. Skrzyneczki do których można było wrzucić pieniądze, aby wesprzeć Fundacje Ronalda McDonalda.

Dzisiaj chcę się przyznać do tego, że nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, aby wrzucić tam chociaż grosza. Nie było to spowodowane tym, że byłam „biedną” studentką. Było to spowodowane, raczej moim myśleniem.

Co wtedy myślałam?

Myślałam, że Fundacja Ronald McDonalds to jakaś ściema. Myślałam tak, ponieważ nigdzie nie czytałam o tym, co tak naprawdę robi i do jakich konkretnie celów została stworzona. Do głowy mi nawet nie przyszło, że kiedyś sama osobiście wraz z moją rodziną będę korzystać z pomocy i wsparcia tej fundacji.

 Po co stworzona jest Fundacja Ronalda McDonalda?

Fundacja powstała w 1974 roku w Filadelfii. Aktualnie działa w 62 krajach w tym, również i w Polsce. Cel fundacji jest jeden POMOC DZIECIOM.

W jaki sposób Fundacja Ronalda McDonalda pomaga mojej rodzinie?

Kiedy mój syn przebywa w klinice, a jego terapia się przedłuż i trwa ponad tydzień, korzystamy z programu: Dom poza domem. Aktualnie, korzystamy z pomocy fundacji już po raz trzeci. Za pierwszym razem, mieszkaliśmy w domu McDonalds około dwóch i pół miesiąca, za drugim razem lekko ponad miesiąc. Tym razem jeszcze nie wiemy, ile spędzimy tu czasu.

Co oznacza program Dom poza domem?

Program ten został stworzony, aby stworzyć rodzicom przebywających w szpitalu dzieci, domowe warunki pobytu i dać im niezbędne do walki z chorobą poczucie bezpieczeństwa i siły. Na całym świecie powstało 345 domów w 35 krajach świata w tym jeden w Polsce. W całej Europie funkcjonuje 95 takich domów.

 Z którego domu my korzystamy?

Mój syn leczony jest w Niemczech, a dokładnie w Essen. Dlatego korzystamy z gościnności domu Ronald McDonald Hundertwasser w Essen. Dom, znajduje się na terenie przepięknego parku Grugapark i to właśnie on znajduje się na wszystkich zdjęciach umieszczonych we wpisie.

Jak wygląda pobyt w domu fundacji Ronalda McDonalda?

Jeżeli zdrowie Twojego dziecka wymaga dłuższego pobytu w szpitalu/klinice, personel medyczny może zaproponować Wam jako rodzicom pobyt w takim domu. Oczywiście wszystko zależy od tego, w jakim stanie jest Twoje dziecko, pierwszeństwo zawsze mają rodzice z dzieckiem przebywającym na intensywnej terapii. W jakiej odległości od klinik znajduje się Wasz dom, pierwszeństwo mają rodzice, którzy mieszkają najdalej. Czasami jest tak, że rodzina spełnia powyższe warunki, ale na miejsce w takim domu musicie poczekać, ponieważ wszystkie apartamenty są zajęte. Wtedy, taka rodzina zapisywana jest na listę oczekujących.

Jak w każdym domu, tak również i w domu fundacji panują pewne zasady. Po pierwsze, należy zachować czystość, po drugie ważne jest, aby w domu panował spokój.

Każda przyjęta rodzina, ma swój apartament z łazienką, swoje miejsce w lodówce, zamrażarce i szafkę w kuchni. Każda rodzina, sama przygotowuje dla siebie posiłki, ponieważ kiedy korzysta z pomocy fundacji, rodzic nie dostaje już posiłku w szpitalu/klinice. Do użytku wspólnego jest pralnia, kuchnia, jadalnia, czytelnia, bawialnia oraz pokój, w którym znajduje się TV.

Wolontariusze

W domu Ronalda McDonalda panuje bardzo miła atmosfera, a to również za sprawą wolontariuszy. W domu, w którym my mieszkam, wolontariuszami są głównie osoby starsze. Zajmują się ogrodem, dbają o czystość w miejscach ogólnie dostępnych, przygotowują pokoje dla kolejnych rodziców itp. Wolontariusze przygotowują również dwa razy w tygodniu posiłki. We wtorek jest to śniadanie, a we czwartki 3 daniowa kolacja. O ile, we wtorki rodzice raczej nie spotykają się przy stole, to z kolei w czwartek mają do tego okazję. Kolacja zaczyna się dopiero o 20.30, kiedy spora ilość rodziców już jest w domu.

W całych Niemczech funkcjonuje już 22 takie domy, w Polsce niestety tylko jeden. Znajduje się on w Krakowie. Mam nadzieję, że w przyszłości powstanie w Polsce więcej takich domów, aby ciężko chore dzieci, jak również ich rodzice mogli choć przez moment oderwać się od całego szpitalnego życia.

hundertwasser

dom poza domem

Ronald McDonalds

fundacja McDonalds

apartament

essen apartamenty

McDonald

McDonalds schody

McDonalds

McDonalds dom

McDonalds

PS: Cały tekst powstał z mojej inicjatywy. Nie jest on w żaden sposób sponsorowany. Natomiast, jeżeli kiedyś będziesz w McDonaldzie i przypomnisz sobie o moim wpisie, a następstwem tego będzie wrzucona złotówka do tej małej skrzyneczki, będzie mi będzie miło.

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "McDonalds to nie tylko kurczakoburgery…"

Powiadom o

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gość
06/04/2016 00:03

super! dobrze wiedzieć o takich inicjatywach znanych marek. wspaniale, że powstają fundacje wspierające w ciężkich sytuacjach.
mimo to, nie zmieniam zdania na temat samej restauracji :)

Gość
12/04/2016 13:03

Wow, nie wiedziałam, że taki dom poza domem istnieje. Super inicjatywa, co prawda ja w McDonalds jem ewentualnie frytki, to jak będę pamiętać, to chętnie wrzucę jakiś grosz od siebie.

Gość
17/09/2016 07:31

Czy to budynek projektu Hundertwassera? Bardzo stylem przypomina wiedeński Hundertwasserhaus.

wpDiscuz