Język niemiecki w naszym domu.

jezyk niemiecki

Moi stali czytelnicy wiedzą, że nasza trójka na stałe mieszka w Niemczech. Z tego też powodu często słyszymy pytanie, czy uczymy już Kubę języka niemieckiego. Odpowiedź brzmi i tak i nie. Dlaczego moja odpowiedź jest tak złożona? Ponieważ chcemy, aby Kuba umiał dwa języki, język polski, jak również język niemiecki. Jak niektórzy pewnie zauważyli język polski wymieniłam jako pierwszy. Wymieniłam go jako pierwszy, dlatego że chcemy, aby w naszym domu (gdziekolwiek będzie się on znajdował) podstawowym językiem był właśnie język polski.

 A jak to jest u nas z tym językiem niemiecki? Odpowiedź poniżej.

Oboje z mężem jesteśmy świadomi tego, że Kuba już wkrótce pójdzie w świat (czyt. do przedszkola). W świat, w którym prawie każdy będzie posługiwał się językiem niemieckim. Dlatego nie chcemy, aby ten język był dla niego całkowicie obcy i zderzył się z nim dopiero w przedszkolu. Miejscu, w którym i tak przez pierwsze dni bez mamy, będzie zestresowany (przynajmniej ja tak myślę, mąż ma inne zdanie). Tak, więc uczymy/oswajamy się poprzez zabawę.

Chcę to również Wam napisać, że oboje z mężem nie mówimy do Kuby w języku niemieckim. Ja nie mówię w tym języku tak dobrze, jak bym chciała, dlatego nie czuję się na siłach, aby być pierwszym nauczyciele języka niemieckiego dla mojego syna. Z kolei mąż nie mówi do syna w tym języku, gdyż w domu chce on się posługiwać tylko językiem polskim, jak sam mówi ma pod dostatkiem języka niemieckiego w pracy.

Tak więc jak wyglądają nasze zabawy i nauka języka niemieckiego w domu…?

1. Oglądamy bajki w języku niemieckim.

Tak, wiem, że dzieci w tym wieku nie powinny oglądać bajek. Na usprawiedliwienie mam to, że jak już się to dzieje to są to bajki wyłącznie w języku niemieckim. Oglądamy na YouTube Świnkę Peppę (Peppa Wutz), Bohaterowie miasta (Die Helden der Stadt), JoNaLu, Bummi bar. Kuba jak na razie nigdy nie protestował i chętnie ogląda bajki w tym języku.

2. Czytamy książki w języku niemieckim.

W domu mamy książeczki w języku polskim, jak również w języku niemiecki. Zawsze przed snem lub kiedy nam się po prostu nudzi, wybieramy jedną z książeczek i czytamy. Czasami dobrze się przy tym bawiąc. Aktualnie hitem jest książeczka niemiecko języczna, w której Kuba ma za zadanie wstawić w odpowiednie miejsce odpowiedni pojazd.

3. Słuchamy i śpiewamy piosenki w języku niemieckim.

Raczej kariera piosenkarki nie jest mi pisana, ale staram się. Razem z postaciami z telewizji (tu z pomocą przychodzi nam kolejny raz YouTube) śpiewamy, tańczymy i podskakujemy. Razem z Kubą mamy z tego dużo radości.

4. Używamy zabawek które „mówią” po niemiecku.

Wszystkie elektroniczne zabawki, które posiadamy „mówią” właśnie po niemiecku, tak więc, kiedy Kuba się nimi bawi również słyszy język niemiecki.

Czy nasz sposób nauki języka w domu przynosi efekt? Tego jeszcze nie wiemy, ponieważ Kuba głównie używa własnego nie do końca zrozumiałego języka. Faktem jest, że Kuba nie patrzy się dziwnie ani z ciekawością jak ktoś mówi do niego po niemiecku. Wygląda to tak jakby już rozumiał, że mieszkamy w miejscu gdzie posługujemy się dwoma językami.

A Wy uczycie swoje dzieci jakiegoś języka?

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Język niemiecki w naszym domu."

Powiadom o

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gość
28/08/2015 22:25

Fajnie, że ta nauka przebiega w taki miły sposób. Ostatnio czytałam Filipowi bajkę po angielsku a on patrzył na mnie jak na kosmitkę. To dla mnie znak, że Młody już rozróżnia języki i najwyższy czas zacząć go z nimi oswajać.

Gość
11/09/2015 09:25

My również używamy ineraktywnych zabawek w języku holenderskim, nauka przez zabawę.

Gość
11/09/2015 12:50

Fajny wpis:-) często.tu zaglądam ale komentarz pierwszy. U nas też tylko pl w domu, a w pracy i zlobku niemiecki. Nawet wychowawczyni ze żłobka radziła aby niewierzących maluchowi w głowie,że niby sam załapie.ale ja mam spore obawy wiec tez praktykujemy oglądanie bajek,piosenek po niemiecku. Pozdrawiamy z Hannoveru:-)

wpDiscuz